top of page


Bez paszportu, bez walizki, odbyłam podróż na drugi koniec świata i przypomniałam sobie smak Japonii.
To był jeden z tych dni, które zostają w sercu na długo. Dni, które pachną przyprawami, błyszczą kolorami i brzmią muzyką z dalekich zakątków świata. Jako rękodzielniczka i osoba wrażliwa na piękno, poczułam się tam jak w niebie – dosłownie i artystycznie.
bottom of page