top of page


Trzy kongresy. Trzy rozdziały. Jedna idea.
To, co wydarzyło się przez te trzy edycje, nie zostaje w restauracji ani w zdjęciach. Zostaje w kobietach.
W decyzjach, które podejmą po cichu, w granicach, które postawią i w relacjach, które naprawią. Zostaną w marzeniach, które zaczną spełniać. Projekt się zakończył, ale wspólnota nie. Nie było wielkiego pożegnania. Było poczucie, że teraz każda kobieta niesie to dalej. Bo Kongres się zakończył. Ale to, co poruszył w kobietach już jest w ich sercach. I właśnie dlatego był
bottom of page
