top of page

KREO Krytyczka. Kim jest? Po co przychodzi? Kiedy nam coś daje, a kiedy przeszkadza?

5 dni temu
4 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 3 dni temu

Poznaj KREO Krytyczkę. Nie musisz jej zapraszać. Ona zwykle pojawia się sama. Szczególnie wtedy, kiedy chcesz zrobić coś nowego, pokazać się światu, podjąć decyzję, postawić granicę albo zrobić coś tylko dla siebie. Najczęściej odzywa się właśnie wtedy, kiedy zaczynasz działać.

Kim ona jest ?

W psychologii nazywana wewnętrznym krytykiem lub samokrytycyzmem. KREO Krytyczka jest dla nas nazwą dla wewnętrznego głosu w Kreologii, który ocenia, porównuje, punktuje błędy i nieustannie sprawdza, czy jesteśmy „wystarczające”. Ale nie jest diagnozą ani zaburzeniem. To pewien sposób myślenia o sobie. I, co ciekawe, nie zawsze powstała po to, żeby nam szkodzić. Zapoznałyśmy się z nią bardzo wcześnie. Poprzez głosy innych ludzi mówiła: nie rób wstydu, postaraj się bardziej, zobacz, Kasia dostała piątkę, a ty? Grzeczne dziewczynki tak się nie zachowują, co ludzie powiedzą? Z czasem nie potrzebujemy już nikogo z zewnątrz, kto będzie wypowiadał te zdania. Same zaczynamy mówić je do siebie.


Po co przychodzi?

KREO Krytyczka bardzo często chce nas ochronić. Przed odrzuceniem, oceną, porażką, czy wstydem. Nie chce abyśmy popełniły błąd. Jej logika wygląda mniej więcej tak:

Jeżeli sama znajdę wszystkie swoje słabości, zanim zobaczą je inni, będę bezpieczniejsza.

Albo: Jeżeli będę od siebie wymagać więcej i więcej, może w końcu stanę się wystarczająco dobra.

Paul Gilbert, twórca terapii skoncentrowanej na współczuciu, opisuje silną samokrytykę jako zjawisko związane m.in. z uruchamianiem naszego systemu zagrożenia. Umysł próbuje przewidzieć niebezpieczeństwo i chce nas chronić przed odrzuceniem, nawet wtedy, kiedy rzeczywistego zagrożenia już nie ma. KREO Krytyczka niekoniecznie chce Cię zniszczyć. Ona może próbować nas zabezpieczyć przed porażką. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy przejmuje od nas naszą kierownicę.


Czy Krytyczka może nam coś dawać?

Tak. Zdrowa autorefleksja jest nam potrzebna, bo dzięki niej możemy zauważyć: co zrobiłyśmy nie najlepiej, czego jeszcze nie umiemy, co możemy poprawić, gdzie popełniłyśmy błąd, czego chcemy nauczyć się następnym razem. Ale istnieje ogromna różnica między tymi dwoma wyrażeniami:

To mi nie wyszło, sprawdzę, co mogę zrobić inaczej zamiast: Jestem beznadziejna, wiedziałam, że sobie nie poradzę.

Zdanie: To mi nie wyszło, sprawdzę, co mogę zrobić inaczej - dotyczy zachowania. Drugie zdanie: Jestem beznadziejna, wiedziałam, że sobie nie poradzę- jest oceną człowieka. A to jest już wielka różnica. Pierwsze prowadzi do działania. Drugie prowadzi do wstydu, lęku i wycofania.




Kiedy Krytyczka zaczyna przeszkadzać?

Paradoks polega na tym, że wiele z nas wierzy, że gdybym przestała się tak mocno starać, nic bym nie osiagnęła. Tymczasem badania pokazują, że nasilony samokrytycyzm jest związany z wieloma trudnościami psychicznymi, a nadmierna ocena siebie, mają wyraźny związek m.in. z objawami lęku i depresji. Krytyczka potrafi więc mówić: Jeszcze się przygotuj. I przygotowujesz się przez trzy lata.

Jeszcze nie pokazuj swojej pracy. Więc nikt nie dowiaduje się, co tworzysz.

Najpierw musisz być idealna. Więc nigdy nie zaczynasz. Spójrz, ile osiągnęła ona. I zamiast zobaczyć swoją drogę, zaczynasz biec cudzym pasem.

Wtedy coś, co miało motywować, zaczyna paraliżować. Czasem wygląda to jak odkładanie. Tworzenie sto wersji tego samego posta. Kurs kupiony trzy lata temu, którego nadal nie skończyłaś. Pomysł na biznes zapisany w notesie. Zdanie: Jeszcze trochę się douczę i wtedy zacznę.

Badania pokazują ważne rozróżnienie: czym innym jest stawianie sobie wysokich standardów, a czym innym jest ciągły lęk przed błędem, Możesz więc chcieć robić rzeczy dobrze. Nie musisz robić wszystkiego idealnie, żeby mieć prawo zacząć.


A co zamiast ciągłego krytykowania siebie?

Nie chodzi o to, żeby stawać przed lustrem i przez cały dzień powtarzać: Jestem cudowna. Wszystko robię świetnie i nie chodzi również o pobłażanie sobie. Niedoskonałość jest bowiem częścią ludzkiego doświadczenia, a samo współczucie nie oznacza utraty ambicji czy motywacji. Badania nie potwierdzają przekonania, że bycie dla siebie bardziej wspierającą osobą musi prowadzić do lenistwa lub pobłażliwości. Zamiast mowić sobie, że jak zwykle wszystko zepsułam, powiedz:

To nie poszło tak, jak chciałam. Jest mi przykro. Sprawdzę, czego mogę się z tego nauczyć.

I nadal możesz działać.


Nie wyrzucaj Krytyczki. Posadź ją obok.

Może więc wcale nie chodzi o to, żeby KREO Krytyczkę uciszyć na zawsze. Może chodzi o to, żeby ją usłyszeć, ale nie oddawać jej każdej decyzji. Może chodzi o to, aby nauczyć się z nią rozmawiać. Kiedy powie: Nie jesteś gotowa, zapytaj: Przed czym próbujesz mnie teraz ochronić?


Kiedy następnym razem powie: Inne są lepsze, zapytaj: Czy porównania do innych, pomaga mi teraz zrobić kolejny krok?”

Kiedy powie: Nie pokazuj tego, bo ktoś Cię skrytykuje, odpowiedz: Możliwe. Ale czy chcę pozwolić, żeby strach przed cudzą opinią decydował o moim życiu?

A kiedy powie: To jeszcze nie jest idealne, możesz odpowiedzieć: Nie musi być. Na dzisiaj jest wystarczająco dobre, żeby zrobić kolejny krok.


Bo KREO Krytyczka może przez całe życie jechać z Tobą, ale nie oddawaj jej kierownicy, niech siedzi obok. To ty prowadzisz, nie ona.



ZATRZYMAJ SIĘ teraz i dokończ jedno zdanie:

Moja KREO Krytyczka najczęściej mówi mi…


A potem odpowiedz jej tak, jak odpowiedziałabyś swojej najlepszej przyjaciółce.


I zadaj sobie jeszcze jedno pytanie:

Co zrobiłabym dzisiaj, gdybym nie musiała zrobić tego idealnie?

________________________

Karty Kreo - narzędzie do pracy nad samą sobią. KREO KRYTYCZKA - karta tranformacyjna. www.akademiakreatywnychkobiet.com/karty-kreo

oprac. Maria Kroczak red. Magazynu KREO

Komentarze


bottom of page