top of page

#10 Cykl "Kobieta z misją" - Justyna Lea Bogusz


W ramach cyklu „Kobieta z Misją” przedstawiamy sylwetki wyjątkowych członkiń Akademii Kreatywnych Kobiet. Poznajcie Justynę Lea Bogusz - kobietę, która odważnie podąża za głosem serca i tworzy przestrzeń pełną autentyczności, obecności i wspólnoty. Poprzez spotkania plemienne, ceremonie i dźwiękowe podróże jednoczy ludzi, tworząc miejsce, w którym każdy może być sobą. Jej droga duchowa stała się inspiracją do działania, które łączy głęboką pracę z roślinami mocy, miłość do dźwięku i pasję wspierania innych w powrocie do siebie.



Maria Kroczak: Justyno, Twoja droga zawodowa i duchowa to fascynująca mozaika pasji, rytuałów i pracy z ludźmi. Co było impulsem, który sprawił, że zaczęłaś tworzyć swoją własną przestrzeń plemienną i sięgnęłaś po tak różnorodne narzędzia rozwoju i uzdrawiania?


Justyna Lea Bogusz: W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwym... Kocham życie takim, jakie jest, i staram się brać je pełnymi garściami.

Mówią, że łączę ludzi i myślę, że coś w tym jest. Od ponad 4 lat prowadzę spotkania plemienne na terenie UK pod nazwą "Hive Sensation Family", na których połączyłam wiele osób. Stworzyłam przestrzeń, w której bez względu na pochodzenie, każdy może poczuć się wyjątkowy i zauważony. Prowadzę kręgi kobiece oraz kręgi otwarte dla wszystkich. Spotkania mają charakter duchowo-rozwojowy, prowadzę na nich ceremonie kakao i bobinsany, taniec intuicyjny oraz medytacje z koncertami intuicyjnymi na instrumentach z całego świata.


Na co dzień pracuję z Amanita Muscaria (muchomorem czerwonym) oraz roślinami mocy z amazońskiej dżungli. Tworzę krople do mikrodawkowania oraz kremy na twarz i ciało. Wspieram innych na drodze odkrywania naturalnych metod uzdrawiania, zarówno duchowego, jak i cielesnego. Prowadzę również Ceremonię Kambo, dzięki której organizm może oczyścić się z metali ciężkich i tego, co już mu nie służy.


Moją pasją są instrumenty, których uzbierałam już sporo. Gram koncerty wysokowibracyjne połączone z prowadzonymi medytacjami - od gongów, mis kryształowych i harfy kryształowej, po bębny, shruti box i inne instrumenty etniczne.


W domowym zaciszu tworzę biżuterię z piór. Każdy produkt wykonuję z pasją i nadaję mu intencję, jest jedyny w swoim rodzaju, co czyni go wyjątkowym.

Tańczę też z ogniem. To moja ulubiona forma medytacji i bycia w Tu i Teraz.

Wyszkoliłam się z techniki EFT i prowadzę zarówno sesje indywidualne, jak i grupowe. EFT to metoda, która pozwala odblokować ukryte emocje poprzez ostukiwanie punktów akupunkturowych na ciele.



Twoja droga wewnętrznej przemiany zaczęła się od bardzo osobistego momentu. Co sprawiło, że akurat wtedy postanowiłaś całkowicie zmienić kierunek i wejść na ścieżkę duchowego rozwoju? Moja duchowa droga zaczęła się ponad 5 lat temu, kiedy zakończyłam 7-letni związek i zostałam całkowicie sama. Wtedy postanowiłam, że czas coś zmienić w moim życiu, że chcę mieć nowych znajomych. Tak zaczęłam organizować kręgi, a później kolejno przyszły instrumenty, następnie praca z roślinami mocy i muchomorem oraz kolejne pasje i zainteresowania.



Co daje Ci najwięcej siły i motywacji do działania na co dzień? Czy masz swoje rytuały, które pomagają Ci być w kontakcie ze sobą? Myślę, że do życia napędza mnie moja własna energia i chęć przeżycia tego życia jak najlepiej, tak aby każdy dzień był wartościowy, wyjątkowy i niepowtarzalny. Dla mnie najlepszym rytuałem jest pisanie. Po prostu pisanie: kim jestem, czego chcę od życia, jakie wartości do niego wnoszę. A kiedy już napiszę – następnie to realizuję.


Gdzie można Cię spotkać i w jaki sposób osoby poszukujące wsparcia mogą się z Tobą skontaktować lub doświadczyć Twojej pracy?

Można mnie znaleźć na social mediach albo przyjechać do mnie do Bury, gdzie moje drzwi są zawsze otwarte dla każdego – na rozmowę, ciepłe kakao, sesję EFT, koncert intuicyjny lub medytację. Na bycie w uważności, tu i teraz, w swojej prawdzie i autentyczności. Chętnie opowiem, jak rośliny i grzyby wspierają nas w codziennym życiu, jak pomagają wyjść z nałogów czy uzależnień. Pokazują to, co ukryte za kurtyną. Łączą nas z samym sobą.



Justyna Lea Bogusz - łączy ludzi, organizuje w Wielkiej Brytanii spotkania plemienne, budując wspólnotę opartą na autentyczności, sercu i duchowości. Pracuje z muchomorem czerwonym oraz roślinami mocy z Peru. W jej świecie dźwięk, ruch i dotyk mają moc – gra na instrumentach z różnych zakątków świata, tworzy biżuterię z piór i wspiera innych poprzez technikę EFT, towarzysząc w procesie uwalniania emocji i powrotu do wewnętrznej wolności. Więcej o Justynie >>> TUTAJ



Komentarze


bottom of page