Po drugiej stronie LUSTRA czyli od pokochania siebie do działania - Magdalena Szaciło
- Maria Kroczak

- 10 lip 2025
- 3 minut(y) czytania
Wizerunek to nie maska. To lustro. Odbija nie to, jak wyglądasz, ale to, czy się widzisz. Wyobraź sobie lustro. Zwykłe, codzienne. Stoi w przedpokoju, mija je każdy domownik. Czasem rzucisz okiem mimochodem, czasem zerkasz dłużej. I nagle... widzisz nie tylko siebie. Widzisz historię. Swoją. W moim przypadku ta historia to opowieść o kobiecie, która każdego dnia wstaje wcześnie, odprowadza dzieci do szkoły, potem jedzie do pracy, ogarnia tysiąc spraw - i mimo to nie zapomina o sobie. Brzmi znajomo?

Mam na imię Magda. Jestem stylistką wizerunkową, kosmetyczką, założycielką MariSol Studio, ale przede wszystkim - kobietą. Mam troje dzieci i jedno wielkie przekonanie: wizerunek ma moc. Nie tylko tę wizualną - ale też emocjonalną, społeczną i psychologiczną. To narzędzie. To język, którym mówimy światu: „Oto ja” . Tylko że zanim to powiemy innym, musimy same siebie usłyszeć. Ciało mówi. A my? Przez lata, pracując jako kosmetyczka, spotykałam setki kobiet. I wiem jedno - to, jak wyglądamy, często nie odzwierciedla tego, co w nas. Bo nie dajemy sobie przestrzeni. fot. Tomasz Staszewski Bo dzieci. Bo budżet. Bo praca. Bo „to nie czas na mnie” . Tyle że... jeśli nie teraz, to kiedy? To właśnie z tych rozmów, tych westchnień przed lustrem, powstała potrzeba stworzenia czegoś więcej. MariSol Studio to nie tylko miejsce, w którym uczę, jak się ubierać czy dbać o siebie. To przestrzeń, w której wracamy do siebie. Krok po kroku. Wizerunek to nie tylko stylizacja Kiedy słyszysz „wizerunek” , możliwe, że myślisz o garderobie. A to przecież tylko końcowy akcent. Zaczynamy dużo wcześniej. Od środka. Od autentyczności, świadomości, procesu – i dokładnie to jest potrzebne również w budowaniu mojego wizerunku.
Oto moja formuła – 5 filarów codziennego wizerunku:
Pielęgnacja jako rytuał szacunku. Nie chodzi o krem za miliony. Chodzi o codzienność, która mówi: „Zasługuję”. Pielęgnacja to czas dla siebie. Nie luksus - potrzeba. Język, którym się opisujesz. Nie, nie jesteś „znowu rozczochrana” ani „za stara na te spodnie”
Jesteś kobietą, która przeszła drogę. Zmień narrację, a zmieni się też Twoje samopoczucie. Mowa ciała - nasza pierwsza wiadomość do świata. Nie trzeba mówić słowa, by już było wiadomo, co myślisz o sobie. Proste plecy, otwarta postawa - to też elementy stylu. Strój jako komunikat. Nie musi być drogi. Ma być Twój. Zgodny z Tobą. Twój styl nie zaczyna się na zakupach. On zaczyna się od decyzji, że chcesz siebie dobrze traktować.
Mentalna higiena. Zadbany wygląd bez zdrowego wnętrza to tylko fasada. A my nie budujemy domów z kart. Czy wygląd naprawdę wpływa na działanie? Z moich doświadczeń - zarówno osobistych, jak i zawodowych odpowiedź jest jasna: TAK. Kiedy wyglądasz dobrze (czyli spójnie ze sobą), Twoje ciało czuje się pewniej. Jesteś bardziej gotowa mówić „tak” , bardziej odważna w decyzjach, bardziej obecna. Zmiana stylu to nie tylko „ładne ubranie się” . To czasem pierwszy krok do rozwodu, awansu, nowej miłości, założenia firmy. Ubranie może być deklaracją. Odwagą. Zaczątkiem nowego rozdziału. Wizerunek jako narzędzie świadomego życia. Zadbany wygląd nie musi oznaczać perfekcji. Oznacza uważność. Świadomość. Wybór. A w świecie, który non stop coś od nas chce, świadomy wybór siebie to akt odwagi. Dlatego właśnie stworzyłam MariSol Studio – nie po to, żeby kogoś zmieniać, ale żeby przypominać kobietom, że wszystko, czego potrzebują, już w nich jest. Trzeba tylko to zobaczyć. I wydobyć.
„To, jak wyglądasz, nie jest najważniejsze. Ale może być pierwszym krokiem, by przypomnieć sobie, kim jesteś"
Magazyn KREO - Lato 2025
Autorka artykułu:
Magdalena Szaciło - Stylistka wizerunkowa, założycielka MariSol Studio

















Komentarze