Żyję w rytmie mojej KOBIECOŚCI - wywiad z Kateryną Gromovą
- Kamila Kroczak

- 8 lip 2025
- 7 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 10 lip 2025
Zastanów się jaka byłaś, zanim świat powiedział ci, jaką masz być?
Kobiecość to nie tylko wygląd czy styl - to przede wszystkim energia, która kryje się w każdym ruchu, oddechu i geście. To siła, którą często nosimy w sobie, ale nie zawsze potrafimy do niej dotrzeć i ją wyrazić. Miałam niezwykłą okazję doświadczyć tego podczas warsztatów Kateryny we Wrocławiu, gdzie kobiecość odkrywa się na nowo, w pełni świadomie, z szacunkiem i miłością do własnego ciała. Kateryna prowadzi swoje zajęcia z pasją i delikatnością, łącząc ruch, sensualność i pracę z energią, by pomóc kobietom odnaleźć wewnętrzną siłę i autentyczność. To nie jest zwykła gimnastyka — to podróż do źródła własnej mocy i radości życia. Dziś mam ogromną przyjemność porozmawiać z Kateryną o jej wyjątkowej metodzie, o pasji, która napędza ją każdego dnia, oraz o tym, jak sensualna gimnastyka może odmienić życie każdej z nas.

Kamila Kroczak: Kateryno, sensualna gimnastyka to nie tylko ćwiczenia, ale również droga do odkrywania kobiecej energii. Co skłoniło Cię do stworzenia tej metody i jakie korzyści przynosi ona uczestniczkom? Kateryna Gromova: Sensualna Gimnastyka, którą dziś prowadzę, oparta jest na zagranicznej metodzie stworzonej ponad dekadę temu. Jako pierwsza wdrażam ją w Polsce - profesjonalnie, z pełnym przygotowaniem sportowym i rozwojowym, ze świadomością, odpowiedzialnością i głębokim zrozumieniem kobiecego ciała i energii. Mam zaszczyt pochwalić się, że zaprezentowałam Sensualną Gimnastykę w ogólnopolskiej telewizji - w programie „Damy i Wieśniaczki” (sezon 9, odcinek 8, 2025 rok), gdzie przedstawiłam tę metodę szerszej publiczności. To był dla mnie ważny moment - symboliczne otwarcie drzwi dla tej praktyki w Polsce. Jestem licencjonowaną trenerką z oficjalnym dyplomem Akademii Mistrzostwa Sportowego we Wrocławiu. Mam za sobą ponad 10 lat praktyki i doświadczenia - prowadzenia zajęć z kobietami, warsztatów tematycznych (sensualnych i sportowych), obozów rozwojowych oraz pracy nad kobiecą pewnością siebie poprzez ciało i ruch. Mam tytuł Mistrzyni Zagłębiowskich Mistrzostw Polski w dziedzinie pole sportu. Brałam również udział w licznych zawodach, pokazach i szkoleniach, które stale poszerzały moje kwalifikacje. Byłam uczestniczką fot. Maria Tymoshenko Międzynarodowego Festiwalu Tańca w Chinach, gdzie przez dwa tygodnie występowałam z zespołem tańca ludowego przed międzynarodową publicznością. To był dla mnie czas intensywnego, nieustannego rozwoju i nadal nim jest. Wszystko, czego się nauczyłam, przekładam dziś na praktykę - w kursach, warsztatach i codziennej pracy z kobietami. Sensualna Gimnastyka to nie tylko ruch. To głęboka praca z kobiecą energią. Pracujemy z dolnymi ośrodkami energetycznymi - pierwszą i drugą czakrą: Muladharą i Swadhistaną. Pracujemy z obszarem bioder i miednicy, z mięśniami dna miednicy - czyli z miejscem, które w kobiecym ciele jest centrum siły, witalności i życia.
Co się dzieje, kiedy ta energia się budzi? Kiedy kobieta budzi energię - chce jej się żyć. Chce się jej malować, ubierać, rozwijać, tworzyć. Zaczyna działać. Zaczyna promieniować. Zaczyna świecić. I nagle wraca błysk - w oczach, w ciele, w życiu. Pojawia się ogień, inspiracja, lekkość i wewnętrzna siła. I to jest największy efekt tych praktyk. Tak jak w jodze czy fitnessie, każdy trener wnosi coś swojego. Ja łączę to, co najlepsze z zagranicznej metodyki, z własnym doświadczeniem, wiedzą i sercem. Dzięki temu tworzę autorską przestrzeń, w której kobieta może wrócić do siebie, uwolnić się od blokad, wstydu, skrępowania i poczuć się sobą w pełni. To nie jest tylko fizyczna przemiana. To wewnętrzna rewolucja. Bo taka kobieta ma w sobie ogień. Taka kobieta staje się odważna. Zaczyna iść po swoje, nie z lęku, nie z presji, ale z pozycji wewnętrznej inspiracji. Z pozycji pomysłów, które przychodzą same z siebie. Bo kiedy ciało się budzi - budzi się kreatywność. Budzi się wizja. Budzi się pragnienie zmiany ku autentyczności, ku sobie. I to jest najpiękniejsze.
Twoje kursy online cieszą się dużym zainteresowaniem. Jakie elementy programu uważasz za kluczowe w procesie transformacji, który oferujesz kobietom? Z mojego kursu skorzystało już ponad 400 kobiet, co jest dla mnie ogromnym zaszczytem i sukcesem. Jestem bardzo, bardzo wdzięczna każdej z nich za zaufanie, za to, że wybrały mnie, ale przede wszystkim za to, że wybrały siebie. Pozwoliły sobie na pierwszy krok ku zmianie. I to jest dla mnie największa wartość. To, co wyróżnia mój kurs, to całościowe podejście do kobiety. Nie pracujemy tylko z ciałem. Nie pracujemy tylko z głową. Pracujemy z całą sobą - fizycznie, emocjonalnie i energetycznie. W kursie są nie tylko ćwiczenia fizyczne - sensualne, zmysłowe i wzmacniające, ale też lekcje teoretyczne i zadaniowe, które rozwijają świadomość siebie. Pracujemy z podejściem do siebie. Nie chcę teraz używać słowa „pewność siebie” - bardziej chodzi o samoakceptację, zrozumienie siebie, dotarcie do swoich wartości i przekonań. To wszystko dzieje się równolegle z ruchem. I to jest klucz. Uważam, że nie uleczysz głowy, pracując tylko z głową. I nie uleczysz ciała, pracując tylko z ciałem. To wszystko musi iść w parze. Kiedy wykonujesz świadome ćwiczenia fizyczne, wiedząc, po co to robisz, i robisz to z przyjemnością - a nie z przymusu - a równocześnie pracujesz ze swoją świadomością, zaczynasz się składać w całość. Kobieta staje się całością siebie. I wtedy zaczyna się prawdziwa transformacja. W kursie są też lekcje stretchingu, lekcje sexy dance, dzięki którym kobieta w różnorodny sposób może poznać siebie i swój ruch. Uczymy się postawy, chodzenia, gracji - tego, jak sposób poruszania się wpływa na to, jak się czujemy i jak siebie postrzegamy. Są też praktyki pracy z wewnętrzną sobą - z wewnętrzną dziewczynką, z emocjami, z tym, co głębokie i często zapomniane. Mamy też osobne praktyki pracy z mięśniami dna miednicy – uczymy się je aktywować, wzmacniać i naprawdę czuć. Pracujemy z kobiecą energią seksualną, z żeńską siłą, która - gdy zostaje obudzona - wpływa na nasze ciało, emocje i energię życiową. To są mięśnie, o których prawie nikt nam nie mówi, a które w rzeczywistości są fundamentem naszego samopoczucia, zdrowia intymnego, postawy, kręgosłupa i witalności. Dlatego mój kurs nie jest „kolejnym kursem z ćwiczeniami” . To proces transformacji, który dotyka wszystkich poziomów - ciała, umysłu i energii. I właśnie to podejście mnie wyróżnia na rynku.
W swojej pracy często podkreślasz znaczenie świadomości ciała i pracy z miednicą. Dlaczego te aspekty są tak istotne w kontekście kobiecego dobrostanu? Mięśnie dna miednicy to podstawa kobiecego zdrowia i kobiecej witalności. I choć brzmi to jak coś oczywistego - mało kto nam o tym mówi. Kiedyś na wizycie lekarskiej usłyszałam od ginekolożki, że jej mama - też lekarka - powtarzała jej: „Mięśnie dna miednicy powinno się ćwiczyć od 15. roku życia. ” A ile z nas w ogóle o tym słyszało od swoich mam? Ja nie słyszałam. I domyślam się, że Ty - droga Czytelniczko - też raczej nie.
A za co tak naprawdę odpowiadają te mięśnie? Kiedy są aktywne i silne, nie bolą nas lędźwia, lepiej się oddycha, czujemy się bardziej stabilne w swoim ciele. Po 30. roku życia wiele kobiet zaczyna odczuwać ich osłabienie, przez dźwiganie ciężarów, ćwiczenia siłowe, ciążę, poród, siedzący tryb życia, stres, brak ruchu, oddychanie tylko do klatki piersiowej, a nawet przez zmiany hormonalne i wiekowe. Skutki mogą być bardzo poważne, od obniżenia lub wypadania macicy, przez nietrzymanie moczu (np. przy kichaniu, śmiechu czy skokach), aż po bóle w dole brzucha, bolesne miesiączki, bóle lędźwi i napięcia w całej miednicy. Często dochodzą do tego także skoki hormonalne, wahania nastroju, PMS, nieregularne cykle, które nie wynikają tylko z hormonów, ale też z zablokowanego ciała, stresu i braku kontaktu z miednicą. Mięśnie dna miednicy są też bezpośrednio związane z naszą seksualnością i bliskością. Ich napięcie albo osłabienie wpływa na odczuwanie przyjemności, chęć na seks, zdolność do orgazmu, a nawet na to, czy w ogóle mamy ochotę być blisko z drugim człowiekiem. Gdy miednica jest zablokowana, blokuje się cała nasza energia. I nie chodzi tylko o fizjologię, ale o coś znacznie głębszego. Bo my, kobiety, nosimy w biodrach wszystko, co nas spotkało. Tam zbierają się nasze emocje, nasze traumy, zranienia, napięcia. I właśnie w biodrach i miednicy zaczyna się proces uwolnienia. W moich treningach nie ćwiczymy mięśni dna miednicy w sposób klasyczny czy medyczny. Pracujemy z nimi w ruchu, dynamicznie, poprzez pulsacje, napięcia, rozluźnienia, shaking, twerking, kołysania i ćwiczenia w różnych pozycjach. Dzięki temu angażujemy całe ciało - nie tylko pośladki i brzuch, ale również nogi, ręce, plecy. I to widać, kobiety czują się silniejsze, bardziej obecne, bardziej „jędrne” . Nie tylko w swoim ciele, ale i w swoim życiu. Wiele z nich pisało do mnie, że po treningu chciało im się płakać. Że coś się w nich odblokowało. Że poczuły ulgę, spokój, lekkość. Tak, to normalne. Bo poprzez ciało wyrzucamy z siebie to, czego nie da się przegadać. Ale pisały też: „Czy to normalne, że podczas tych ćwiczeń czuję się… podniecona?” Tak. To jak najbardziej normalne. Bo tu nie chodzi tylko o seksualność. Tu chodzi o wewnętrzne podniecenie do życia. Kiedy ta energia się budzi - mamy ochotę żyć. Mamy ochotę tworzyć, działać, czuć, kochać, fot. Anna Masilevich śmiać się. Chcemy istnieć całą sobą i robić wszystko, żeby to życie było prawdziwe i piękne. Bo kiedy budzi się kobieca energia - budzi się życie.
Jakie rady dałabyś kobietom, które pragną nawiązać głębszy kontakt ze swoim ciałem i energią, ale nie wiedzą, od czego zacząć? Zastanów się jaka byłaś, zanim świat powiedział ci, jaką masz być? Zanim wciągałaś brzuch. Zanim zaczęłaś być grzeczna. Zanim zaczęłaś się zmniejszać, kontrolować, dostosowywać, uśmiechać się, kiedy chciało ci się płakać. Twoja prawdziwa kobieta nadal tam jest. Nie zniknęła. Została tylko przygnieciona oczekiwaniami, zmęczeniem i udawaniem, że wszystko gra. Tam w środku jest też twoja wewnętrzna dziewczynka, szalona, bezwstydna, dzika. Która miała gdzieś, co wypada, co powiedzą ludzie i jak zostanie oceniona. Moja misja to pomóc ci do niej wrócić. Do tej, która nie boi się wyzwań. Która nie boi się osądów. Która nie żyje według „jak powinno być” , tylko według własnego rytmu. Która nie boi się czuć ani smutku, ani ekstazy. Która nie boi się płakać, nie boi się śmiać. Nie boi się krzyczeć, milczeć, ruszać się albo leżeć cały dzień. Bo ona nie musi zasługiwać na siebie. Ona już sobą jest. Nie pytaj mnie, od czego zacząć. Zrób to, na co od dawna miałaś ochotę, ale coś cię powstrzymywało. Rozluźnij szczękę. Dotknij swojego brzucha. Potrząśnij miednicą. Krzyknij. Przeciągnij się jak dzikie zwierzę. Nie potrzebujesz pozwolenia. Potrzebujesz siebie - prawdziwej. Wejdź w ciało. Nie przez myślenie. Przez ruch. Przez puls. Przez pot. Przez hałas. Zacznij bunt. Bo bunt to nie agresja. Bunt to moment, w którym przestajesz zgadzać się na życie, które ci nie pasuje. Bunt to powrót do tego, co twoje. Znajdź siebie w głębokim oddechu. Przez żebra. Przez brzuch. Przez miednicę. Znajdź siebie w ciele. W sercu. W tym, co boli, i w tym, co przyjemne. Bo właśnie tam tkwi twoja siła. Nie musisz być gotowa. Bo nigdy nie będziesz. Zawsze coś ci powie, że jeszcze za wcześnie, że jesteś za mała, za nieśmiała, że czegoś ci brakuje. Nie musisz wiedzieć jak. Musisz tylko przestać być martwa we własnym życiu.
Kateryna Gromova - @piekno.kobiecosci pierwsza w Polsce trenerka Sensualnej Gimnastyki, stworzyła autorską metodę Luminea, która łączy zmysłowy ruch, pracę z oddechem oraz rozwijanie świadomości ciała. Mistrzyni Zagłębiowskich Mistrzostw Polski w dziedzinie pole sportu.
Kamila Kroczak - założycielka Akademii Kreatywnych Kobiet i Redaktor Naczelna Magazynu KREO i Jestem z... Power Coach kobiecych biznesów, trenerka umiejętności psychospołecznych w psychologii pozytywnej, mówczyni motywacyjna, aktywistka, kreatorka wizerunku. Absolwentka Filologii Polskiej oraz Psychologii Pozytywnej, autorka książki Her Power - kobiety, które odpaliły swoją życiową petardę.
Zobacz również:
Panel Dyskusyjny z Kateryną Gromovą w Akademii Kreatywnych Kobiet.
Temat: Sensualna Gimnastyka i Praca nad kobiecością

Wykład dostępny dla członkiń Akademii Kreatywnych Kobiet. Dołącz TUTAJ:
























Komentarze