Nie wszystko wymaga natychmiastowej decyzji. Czasem największą mądrością jest obserwacja.
- Maria Kroczak

- 2 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć coś w emocjach, a chwilę później pomyśleć: „Po co ja to powiedziałam?”?
Albo wpaść w złość, smutek czy stres tak mocno, że dopiero po czasie zauważyłaś, co właściwie się z Tobą działo?
Większość z nas żyje trochę na autopilocie. Reagujemy. Bronimy się. Obrażamy. Martwimy. Przejmujemy się tym, co ktoś powiedział albo pomyślał. I często nawet nie zauważamy, kiedy emocje zaczynają kierować naszym życiem. Dlatego tak ważna jest jedna z najcenniejszych umiejętności, jaką możemy rozwijać. Umiejętność bycia swoją obserwatorką.

Kim jest Obserwatorka?
W 6 tygodniu naszej 77-tygodniowej Podróży do Samej Siebie zatrzymałyśmy się na stacji KREO Obserwatorka. To jeden z tych archetypów, który nie krzyczy, nie popycha do działania i nie szuka odpowiedzi na siłę. Obserwatorka to ta część Ciebie, która potrafi zrobić krok w tył i spojrzeć na sytuację z boku. To taki wewnętrzny świadek. Kiedy jesteś zła, Obserwatorka mówi: „Widzę, że jestem zła.” Kiedy się boisz: „Widzę, że odczuwam strach.” Kiedy ktoś Cię zdenerwuje: „Widzę, że mam ochotę zareagować.” To pozornie niewielka różnica. Ale zmienia wszystko. Bo przestajesz być emocją. Zaczynasz ją obserwować. I właśnie wtedy odzyskujesz wpływ na swoje życie. Nie działasz już automatycznie. Nie dajesz się porwać każdej emocji, każdej myśli czy każdej opinii innych ludzi. Zaczynasz rozumieć siebie.

Zwierzęta robią to naturalnie
Przyjrzyj się kotu. Kiedy siedzi na parapecie, nie analizuje wczorajszej kłótni. Nie martwi się tym, co wydarzy się za miesiąc. Po prostu obserwuje. Patrzy. Jest obecny.
Albo sarna w lesie. Najpierw obserwuje otoczenie. Sprawdza, czy jest bezpiecznie. Dopiero potem podejmuje decyzję. Zwierzęta bardzo często najpierw obserwują, a dopiero później reagują. My, ludzie, robimy odwrotnie.
Najpierw reagujemy. Potem myślimy. I często żałujemy.
Obserwatorka daje wolność
Wyobraź sobie, że ktoś mówi Ci coś niemiłego. Bez obserwatora od razu pojawia się reakcja. Złość. Obrona. Atak. Łzy. A teraz wyobraź sobie, że pojawia się obserwatorka. Robisz jeden oddech. I zauważasz: „Ojej, ale mnie to zabolało.” „Widzę, że się zdenerwowałam.” „Widzę, że mam ochotę odpowiedzieć równie niemiło.” I nagle dzieje się coś niezwykłego. Masz wybór. Nie działasz automatycznie. Możesz zdecydować, co zrobisz dalej. To właśnie jest wolność.

Dlaczego tak trudno obserwować siebie?
Bo nikt nas tego nie uczy. Uczymy się matematyki. Historii. Języków. Ale bardzo rzadko uczymy się zauważać własne emocje. Dlatego często utożsamiamy się z nimi. Mówimy: „Jestem zła.” „Jestem beznadziejna.” „Jestem słaba.” A przecież prawda brzmi inaczej. Nie jesteś złością. Nie jesteś strachem. Nie jesteś smutkiem. Ty tylko przez chwilę tego doświadczasz.
Jak ćwiczyć z Obserwatorką?
To prostsze niż myślisz. Kilka razy dziennie zatrzymaj się na moment i zapytaj siebie: Co teraz czuję? Co dzieje się w moim ciele? O czym myślę? Nie oceniaj. Nie poprawiaj. Nie analizuj. Po prostu obserwuj. Tak jak obserwujesz chmury płynące po niebie. One się pojawiają. I odchodzą. Emocje działają dokładnie tak samo.

Najważniejsza podróż
W Akademii Kreatywnych Kobiet mówimy o Podróży do Samej Siebie. Nie da się jej odbyć bez obserwatorki. Bo zanim coś zmienimy, musimy to najpierw zauważyć. Zanim zaczniemy lepiej rozumieć innych, musimy nauczyć się rozumieć siebie. A wszystko zaczyna się od jednej prostej chwili. Od zatrzymania, oddechu, spojrzenia na siebie z czułością. I powiedzenia: „Widzę Cię. Widzę, co przeżywasz. Jestem przy Tobie.” To właśnie wtedy budzi się obserwatorka. A wraz z nim świadomość. A świadomość jest początkiem każdej naszej zmiany.
chcesz więcej informacji na temat Kart KREO - zajrzyj na https://akademiakreatywnychkobiet.elms.pl/next/public/catalog/product/kartykreo
chcesz dołączyć do naszej "Podróży do Samej Siebie" - zobacz co na Ciebie czeka
________________
Maria Kroczak
Red. Magazynu KREO




Komentarze